Pierwszy talerz BLW i postępy (5mc 4 tyg)

Zosia dostała dzisiaj do spróbowania gotowaną marchewkę, buraczka i kluski z dyni.mZa 4 dni kończy 6 miesięcy, więc chciałam zobaczyć, jak będziemy w ogóle radzić sobie organizacyjnie. Kluski były trochę za twarde, niezbyt się udały, ale sięgnęła po nie jako pierwsze 🙂 Odgryzła kawałek marchewki i buraczka, zbyt duże kawałki, co nas od razu prawie co o zawał nie przyprawiło, że połknie takie duże kawały i się zadławi. Chcemy rozszerzać dietę metodą BLW (Baby Led Weaning), bo wydaje się to wszystko bardzo logoczne i naturalne. Stres jednak będzie dopóki Zosia nie opanuje rozdrabniania i przełykania. Dzisiaj chciała też spróbować, jak smakuje talerz, więc na pewno trochę czasu minie zanim zacznie tak naprawdę jeść. I dobrze. Nie ma się do czego spieszyć 🙂 Jeszcze się naje w życiu, a mleczko z piersi niech pije jak najdłużej na zdrowie 🙂 Póki co będziemy jej dawać do próbowania stałe pokarmy jak będzie mi siedzieć na kolanach. Jak już sama usiądzie, to będzie mogła siedzieć w krzesełku do karmienia, które już czeka kupione przez babcię Anię 🙂

20161121-1

Zosia bardzo swobodnie przekręca się już sama z plecków na brzuszek i na odwrót. Zaczęła się też jakoś przemieszczać po całej macie, chociaż jeszcze nie wiem do końca jak, bo do tej pory się przewracała i potrafiła okręcać się w kółko a teraz chyba powoli zaczyna się czołgać, bo czasami znajduje się nagle na drugim końcu maty całkiem niepostrzeżenie 🙂

20161120-9

 

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s